środa, 7 grudnia 2016

Kiedy było ciepło...

Za oknami zima w pełnej krasie! Nie to co rok temu, oby śnieg został z nami na święta i ferie.
A tymczasem wracam myślami do dni pełnych ciepła i słońca.
~~~~
Wakacje
I nadeszła upragniona chwila relaksu! Co roku jest mi ona bardziej potrzebna niż rok wcześniej. Pojawia się niepozornie niby nic ważnego się nie dzieje, ale jednak po wszystkim mam energię do zmierzenia się z codziennością i nadzieję na kolejne spotkanie.

Na Karkonoski szlaku
Lipiec był trudny bo przedszkole było zamknięte a weekendy deszczowe. Ale dni mijały szybko i już pod koniec miesiąca żyliśmy planami wyjazdu w Karkonosze! Byliśmy tam po raz pierwszy i teren bardzo nam się spodobał gdyż bogaty jest zarówno historycznie jak i przyrodniczo.

Ogród Japoński
Ali też góry się bardzo podobały, najbardziej chyba kolejka krzesełkowa "na  Śnieżkę" na kolanach taty ;). Niestety w tym roku musiałem obiecać wyjazd nad morze na rok przyszły... eh czego się nie robi żeby móc pochodzić po górach ;)

Na wyciągu
Oto co udało się nam "zrobić" podczas wyjazdu. Weszliśmy na Szrenicę oraz Śnieżkę, obejrzeliśmy Śnieżne Kotły ale także Karpacz, Szklarską Porębę, Jelenią Górę, Świeradów Zdrój, zamek Czocha oraz Chojnik a podczas deszczów byliśmy na basenie i w kopalni uranu w Kowarach. Odwiedziliśmy liczne schroniska turystyczne, park miniatur oraz Kolorowe Jeziorka. Trudno wymienić wszystkie obejrzane przez nas atrakcje, ale na szczęście zostaną one z nami na zdjęciach.
Link do wybranych zdjęć  - https://goo.gl/photos/jsDMPrz6kzovMuYD9

Było super
Dwa słowa od autora.
W wrześniu udało mi się zrealizować jedno z moich marzeń, a mianowicie rejs po Mazurach! Przez kilka dni pławiłem się w wodzie i silnym jak na wrzesień słońcu. Bardzo mi się to spodobało oby udało się powtórzyć to kiedyś w przyszłości.



Anegdotki

"Idę zrobić siku, albo coś podobnego"

Ala: On mnie ugryzł!
Ja: I co? Powiedziałaś Pani?
Ala: Nie musiałam bo to mnie nie bolało bo on ma mleczaki :)

środa, 14 września 2016

Ciepło, cieplej - maj


MAJ

Córka ma 5 lat! Fakt ten został wielokrotnie oświętowany (czy takie słowo istnieje?) Cały maj upłyną na śpiewaniu STO LAT, teraz to dzieci mają fajnie.
Ala nie mogła się doczekać do urodzin
Wystrzałowa impreza urodzinowa w domu
Ala wróciła na basen to znaczy to kursu pływania. Po kilku lekcjach wygląda to całkiem fajnie, nawet zostawiła już "rękawki" i ostatnio pływała na "makaronie" i desce. Panie ją chwalą i widzę że nie jest to czcze gadanie, oby tylko zapału nie straciła bo skubana radzi sobie bardzo dobrze :)

"Nie przeszkadzać!"
Przy okazji obserwowałem grupę niemowlaków, jak szybko zapomina się motywy swojego działania! Sam byłem z 6m Alą na kursie a teraz z dystansu czasu wydaje mi się to mało sensowne. Ćwiczenia dla maluszków spokojnie można wykonać w wannie w domu, no ale niema w domu profesjonalnego fotografa z lustrzanką a foty zyskują +5 do lepszości.

Na zakończenie roku w przedszkolu przedstawienie Calineczka - córka dostała rolę Jaskółki
"Tato nie rób takiej głupiej miny na zajęciu!"

Niedługo relacja z wakacji...





niedziela, 22 maja 2016

Pamiętacie zimę????

Ponieważ za oknami jest już całkiem gorąco napiszę coś o zimie  ;P
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rodzinka na szlaku Beskidu Sądeckiego
Jedną z rzeczy którą najbardziej lubię w Ali jest jej uśmiech, chodzi tutaj o tą autentyczną radość jaka rysuje się na jej twarzy kiedy się śmieje. Za każdym razem delektuje się tym widokiem poprawiając sobie humor.

Na Górze Parkowej - Krynica
Ferie spędziliśmy w Muszynie i co tu dużo gadać było super! Po raz kolejny okazało się że wyjazd okazał się tak silną odskocznią od rzeczywistości że wrócić było ciężko. Alę i Agą instruktorzy uczyli jazdy na nartach. Brawa dla Agi za przełamanie strachu związanego z jazdą a Ali za dużą porcję przyswojonego materiału. Tata też co nieco podłapał, więc może za rok znowu gdzieś pojedziemy? Aga przełamała jeszcze dwie rzeczy podczas tego wyjazdu po pierwsze nie chęć do łyżew po drugie kość ogonową (podczas nauki jazdy na łyżwach) ;).

Instruktor zdradza tajniki jazdy
Diabelski Kamień - Jaworzynka Krynicka
ślizg jedyne 10zł za za sekundę Panoćku!


Anegdotki:

Będę tęsknić za babcią Alą jak pójdzie do nieba!
Kto mnie wtedy będzie odbierał z przedszkola jak tata będzie chory?

-----------

bubsztan - bukszpan

-----------

Tato jak mija czas?
Czas to chwile które mijają pomiędzy wykonywanymi czynnościami
A tato co to jest godzina?

-----------

Rodzice zdecydujcie się wreszcie czy chcecie mieć dziecko czy zwierzę ;)

wtorek, 2 lutego 2016

Z roku na rok


Minął rok i w sumie nie ma to większego znaczenie gdyby nie perspektywa, powoli przesuwająca wszystko z pierwszego planu, do punkt na horyzoncie tak odległego że aż trudno uwierzyć w jego niegdysiejsze znaczenie.

co krok to rok
Ala zmieniła się w ostatnim okresie. Z dość otwartego dziecka występującego na scenie i zgłaszającego się do publicznego wyrażania opinii stała się bardziej wycofana i przestraszona. Musieliśmy z tego powodu zrezygnować z tańców, ciężko było ją namówić do udziału w jasełkach i w ogóle do nawiązywania kontaktu z obcymi. Szukaliśmy powodu lecz bezskutecznie i jak na razie dajemy jej czas na oswojenie z nowymi rzeczami bez naciskania.

Z brejdakami na Białką
Sylwester w tym roku udał się naprawdę super! Byliśmy z Radkami i jego znajomymi w małej miejscowości koło Warszawą w domku pod lasem, zajętym tylko przez nas. Przez trzy dni imprezę przerywały tylko karmienie zwierząt i krótkie, z uwagi na mróz, spacery. Ala miała do zabawy nieco młodsze towarzystwo ale zarówno jej jak i nam nie chciało się wracać.


W tym roku mieliśmy ze dwa tygodnie zimy ze śniegiem! Dało to możliwość użycia sanek a nawet nart. Ala bardzo lubi zabawy na śniegu, a szczególnie sturlanie się z górki i jazdę na pupie. Co tam sanki, "jabłuszka" czy inne plastikowe wynalazki, najlepsza zabawa była na wyciągniętym przez babcię z kontenera na papier kawałku tektury ;)

pierwszy raz na nartach
szybka jazda z mamą
Przyjaźnie Ali zaczęły przeradzać się w imprezy urodzinowe. Jak na razie byliśmy na dwóch Sary i Franka, ale do maja może nazbierać się niezła gromadka dzieci którym trzeba się będzie odwdzięczyć :P

Wspomnieć należy o dwóch wydarzeniach nieco determinujących to co działo się w domu przez ostatnich parę miesięcy - Aga zdała egzamin na nauczyciela mianowanego, a ja na uprawnienia budowlane :)

bujanie po dzielni

Anegdotki:
Ala:"Tato, tato! trzeba to zrobić leletownie!"  
Ja: Leletownie to znaczy jak?
Ala: "To znaczy szybko!"
~~~~ooo~~~~
Ala denerwuje się na coś w końcu woła "Jestem zła na twardą kość!"


Łączna liczba wyświetleń